sobota, 23 stycznia 2016

                                              PO BITWIE
Tydzień po wojnie odbył się pogrzeb wszystkich którzy polegli. Harry patrzył tępym wzrokiem na wszystkich którzy płakali. Czuł w sobie pustkę. Zginęli przeze mnie – pomyślał. Obejrzał się dookoła zobaczył Andromede Tonks z Teddym nad grobem Remusa i Nimfadory. Zobaczył całą rodzinę Wesleyów stojacych nad grobem Freda, George klęczał przy grobie płacząc, pani Weaslay przytulała płaczącą Ginny. Hermiona stała koło nich. Harry nie chciał na to patrzeć. Poszedł w głąb cmentarza i usiadł przy grobie swoich rodziców. Nie wiedział czy się cieszyć po śmierci Voldemorta, czy płakać przy utracie najbliższych. Po chwili samotności ktoś objął go z tyłu. Poczuł zapach perfum które by poznał wszędzie. Ginny usiadła kolo niego. Musimy już iść mama nas woła – westchnęła. Harry popatrzył się na nią, łza zlatywała jej po policzku mieniąc się w słońcu. Było to dziwne ponieważ rzadko płakała. Objął ją ramieniem i przyciągnął bliżej. Wtuliła się obejmując go. Musimy już iść - stwierdziła po chwili. Wstali i z Weasleyami wrócili do Nory. Pani Weasley zrobiła obiad patrząc się na nich podejrzliwie. W norze zapanował codzienny gwar. Wszyscy zjedli obiad śmiejąc się i rozmawiając. Po obiedzie poszli do salonu a pani Weasley zrobiła kawę i ciastka. Gdy usiedli już wygodnie wstali Ron i Hermiona. Wszyscy ucichli. Pierwsza odezwała się Hermiona. Ron wczoraj mi się oświadczył – powiedziała. Wybuchł gwar, wszyscy chcieli złożyć im gratulacje. Harry poczuł na sobie wzrok Ginny, wiedział że ona też tego pragnie. Jednak nie był na to jeszcze gotowy... nie teraz. Wiedział że ona tez nie była. Gdy wszyscy ucichli wstał Harry. Chciałbym powiedzieć że z Ginny jesteśmy parą. Wszyscy przyjęli to z radością, lecz chyba największym zaskoczeniem było to dla Ginny. Byli kiedyś parą ale Harry z nią zerwał żeby chronić ją przed Voldemortem. Teraz gdy wszystko się skończyło nigdy nie rozmawiali o byciu znowu razem. Cieszyła się z tego – Harry widział to w jej oczach. W spólnym rozgardiaszu nie zauważyli, że minęła północ. Pani Weasley zagoniła wszystkich do łóżek. Harry poszedł z Ginny do pokoju, przebrali się i położyli się. Ginny wtuliła się w niego a on objął ją ramieniem. Kocham cię – powiedziała. Ja ciebie też – odpowiedział. Niedługo po tym oboje zasnęli. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz