PO
BITWIE
Tydzień po wojnie odbył się
pogrzeb wszystkich którzy polegli. Harry patrzył tępym wzrokiem na
wszystkich którzy płakali. Czuł w sobie pustkę. Zginęli przeze
mnie – pomyślał. Obejrzał się dookoła zobaczył Andromede
Tonks z Teddym nad grobem Remusa i Nimfadory. Zobaczył całą
rodzinę Wesleyów stojacych nad grobem Freda, George klęczał przy
grobie płacząc, pani Weaslay przytulała płaczącą Ginny.
Hermiona stała koło nich. Harry nie chciał na to patrzeć. Poszedł
w głąb cmentarza i usiadł przy grobie swoich rodziców. Nie
wiedział czy się cieszyć po śmierci Voldemorta, czy płakać przy
utracie najbliższych. Po chwili samotności ktoś objął go z tyłu.
Poczuł zapach perfum które by poznał wszędzie. Ginny usiadła
kolo niego. Musimy już iść mama nas woła – westchnęła. Harry
popatrzył się na nią, łza zlatywała jej po policzku mieniąc się
w słońcu. Było to dziwne ponieważ rzadko płakała. Objął ją
ramieniem i przyciągnął bliżej. Wtuliła się obejmując go.
Musimy już iść - stwierdziła po chwili. Wstali i z
Weasleyami wrócili do Nory. Pani Weasley zrobiła obiad patrząc się
na nich podejrzliwie. W norze zapanował codzienny gwar. Wszyscy
zjedli obiad śmiejąc się i rozmawiając. Po obiedzie poszli do
salonu a pani Weasley zrobiła kawę i ciastka. Gdy usiedli już
wygodnie wstali Ron i Hermiona. Wszyscy ucichli. Pierwsza odezwała
się Hermiona. Ron wczoraj mi się oświadczył – powiedziała.
Wybuchł gwar, wszyscy chcieli złożyć im gratulacje. Harry poczuł
na sobie wzrok Ginny, wiedział że ona też tego pragnie. Jednak nie
był na to jeszcze gotowy... nie teraz. Wiedział że ona tez nie
była. Gdy wszyscy ucichli wstał Harry. Chciałbym powiedzieć że z
Ginny jesteśmy parą. Wszyscy przyjęli to z radością, lecz chyba
największym zaskoczeniem było to dla Ginny. Byli kiedyś parą ale
Harry z nią zerwał żeby chronić ją przed Voldemortem. Teraz gdy
wszystko się skończyło nigdy nie rozmawiali o byciu znowu razem.
Cieszyła się z tego – Harry widział to w jej oczach. W spólnym
rozgardiaszu nie zauważyli, że minęła północ. Pani Weasley
zagoniła wszystkich do łóżek. Harry poszedł z Ginny do pokoju,
przebrali się i położyli się. Ginny wtuliła się w niego a on
objął ją ramieniem. Kocham cię – powiedziała. Ja ciebie też –
odpowiedział. Niedługo po tym oboje zasnęli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz