środa, 27 stycznia 2016

NIESPODZIANAKA
Był słoneczny poranek, Ginny obudziła się wcześniej. Spojrzała w bok i zobaczyła Harry'ego. Dobrze że to nie jest sen – pomyślała. Uśmiechnęła się do siebie i poszła zrobić śniadanie. Gdy wszyscy Weasleyowie wstali w Norze zrobiło się tłoczno. Ginny i Harry nie mogli sobie znaleźć miejsca. Po zjedzeniu śniadania przez okno wleciały sowy. Były ich 4. Każda oddała odbiorcy list i szybko odleciała. To niemożliwe – pomyślał Harry.
Szanowny Panie Potter.
Po długich rozważaniach mam przyjemność pana oraz pana przyjaciół powiadomić że jest możliwość ukończenia przez państwa Szkoły Magii i Czarodziejstwa – Hogwart. Na drugiej stronie znajduje się lista podręczników na nowy rok szkolny. Oczakuje od pana sowy zwrotnej do końca sierpnia. Oczywiście jest pan dalej kapitanem dróżyny Quiditcha.
Z poważaniem dyrektor
Hogwartu
Minerwa McGonagall
Wy też – Harry spojrzał pytająco na Rona i Hermione. Tak – odpowiedzieli. Jesteśmy także dalej prefektami. Ginny zajrzała Harry'emu przez ramie. Ale ja też będę w 7 klasie, to znaczy że będziemy zdawać razem owutemy.
Hermiona przybrała swoją hermionogorączkową minę. No tak owutemy gdzie są moje książki – krzyknęła. Wszyscy zaczęli się śmiać. To co nas czeka w tym roku? – myślał głośno Ron, gdy rozsiedli się w jego pokoju.
Ech pewnie same nudy... Voldemorta już nie ma – Myślał dalej. Tylko jak będziecie następnym razem ratować świat to mi powiedzcie – powiedziała Ginny. Wszyscy pokiwali głowami. Tak jest panie kapitanie – odrzekł Harry. Po kilku dozinach zjedli obiad i długo rozmawiali. Do pokoju weszła pani Weasley. Już późno kładźcie się spać.

Dobranoc odpowiedzieli. Ron i Hermiona zostali w pokoju a Harry pani Weasley i Ginny wyszli. Ginny już chciała schodzić do swojego pokoju gdy Harry pociągnął ją za rękę. Choć do mnie – szepnął jej do ucha. Bez wachania poszła za nim. Weszli do pokoju Percy'ego (który teraz zajmował Harry). Ginny przywołała jeszcze szybko po piżamę. Przebrała się i położyła się obok Harry'ego. Zaczęli rozmawiać o Hogwarcie jednak szybko usnęli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz