NIESPODZIANAKA
Był słoneczny poranek, Ginny
obudziła się wcześniej. Spojrzała w bok i zobaczyła Harry'ego.
Dobrze że to nie jest sen – pomyślała. Uśmiechnęła się do
siebie i poszła zrobić śniadanie. Gdy wszyscy Weasleyowie wstali w
Norze zrobiło się tłoczno. Ginny i Harry nie mogli sobie znaleźć
miejsca. Po zjedzeniu śniadania przez okno wleciały sowy. Były ich
4. Każda oddała odbiorcy list i szybko odleciała. To niemożliwe –
pomyślał Harry.
Szanowny
Panie Potter.
Po
długich rozważaniach mam przyjemność pana oraz pana przyjaciół
powiadomić że jest możliwość ukończenia przez państwa Szkoły
Magii i Czarodziejstwa – Hogwart. Na drugiej stronie znajduje się
lista podręczników na nowy rok szkolny. Oczakuje od pana sowy
zwrotnej do końca sierpnia. Oczywiście jest pan dalej kapitanem
dróżyny Quiditcha.
Z
poważaniem dyrektor
Hogwartu
Minerwa
McGonagall
Wy też – Harry spojrzał
pytająco na Rona i Hermione. Tak – odpowiedzieli. Jesteśmy także
dalej prefektami. Ginny zajrzała Harry'emu przez ramie. Ale ja też
będę w 7 klasie, to znaczy że będziemy zdawać razem owutemy.
Hermiona przybrała swoją
hermionogorączkową minę. No tak owutemy gdzie są moje książki –
krzyknęła. Wszyscy zaczęli się śmiać. To co nas czeka w tym
roku? – myślał głośno Ron, gdy rozsiedli się w jego pokoju.
Ech pewnie same nudy...
Voldemorta już nie ma – Myślał dalej. Tylko jak będziecie
następnym razem ratować świat to mi powiedzcie – powiedziała
Ginny. Wszyscy pokiwali głowami. Tak jest panie kapitanie –
odrzekł Harry. Po kilku dozinach zjedli obiad i długo rozmawiali.
Do pokoju weszła pani Weasley. Już późno kładźcie się spać.
Dobranoc odpowiedzieli. Ron i
Hermiona zostali w pokoju a Harry pani Weasley i Ginny wyszli. Ginny
już chciała schodzić do swojego pokoju gdy Harry pociągnął ją
za rękę. Choć do mnie – szepnął jej do ucha. Bez wachania
poszła za nim. Weszli do pokoju Percy'ego (który teraz zajmował
Harry). Ginny przywołała jeszcze szybko po piżamę. Przebrała się
i położyła się obok Harry'ego. Zaczęli rozmawiać o Hogwarcie
jednak szybko usnęli.